W lutym 2026 Marina miała u nas wystawę swoich „kwiatowych” prac. Między innymi były tam duże odbitki linorytowe kwiatów lotosa i piwonii. Zaproponowaliśmy, by na jakichś piątkowych zajęciach plastycznych nam pokazała, jak zacząć robić coś podobnego.
Ja znalazłam trochę starego linoleum, Marina przyniosła swoje noże i w maju zaczęliśmy pracę.
Na początek Marina zaproponowała nam, by spróbować wyciąć w linoleum motywy z tradycyjnego białoruskiego haftu krzyżykowego. Przy okazji od razu kazała, by palce trzymające linoleum trzymać za nożem, a nie przed, żeby nie doszło do niepotrzebnego przelewu krwi.
Ja się zabrałam za motyw (o ile się nie mylę) ognia. Trochę zrobiłam, ale nie skończyłam w czasie pierwszego spotkania.
W sumie to bardzo ładny wzór geometryczny, ale uświadomiłam sobie, że pewnie byłby ładniejszy, gdyby jednak był mniejszy, jak wzory haftu lub swetra. Jednak drobniejszy wzór wymagałby większej precyzji, a na to ja się jeszcze nie nadawałam.

Na następnych zajęciach pojawiła się dziewczyna z Indii i ona nam pokazała, co można zrobić tą techniką

Jak zobaczyłam jej pierwszą próbną odbitkę, to zrozumiałam, że dziewczyna z linorytem pracowała już wcześniej.
Ta odbitka nie była dość ładna, dlatego matryce zostały umyte, wysuszone i pomalowane od nowa. Używaliśmy farb akrylowych, dlatego z jednej strony trzeba się było śpieszyć, by farba nie wyschła, ale z drugiej strony bez problemów można było wszystko wymyć, wysuszyć i zacząć od nowa.

Po wycięciu nożykiem zarysów obrazka, zarys wiatraka wycięto nożyczkami. Farba była nakładana wałkiem. Matryca wiatraka leży na lewym, górnym rogu stołu.

Układanie pomalowanej matrycy tła na kartce papieru. Potem zostanie dołożona pomalowana matryca wiatraka i wszystko będzie dociśnięte… łyżką. Łyżka jest precyzyjniejsza, niż wałek.

Po kilku nieudanych próbach zrobienia odbitki, zakończonych kolejnym myciem i suszeniem matrycy, mamy wynik końcowy: nowa, piękna, kolorowa odbitka

A tu jest wynik mojej pracy w dwóch odbitkach. Widać, że muszę jeszcze potrenować nakładanie farby i dopracować matrycę. Ale, coś już widać 🙂
Zapraszamy na kolejne piątkowe zajęcia 🙂

